Maria Kostrzewa p> p pisza jak serce dyktuje
Wielki Człowiek
Pan kiedyś spojrzał na ziemię,
tam ujrzał świecącą wiary iskierkę.
Spojrzał bliżej ,skąd ona migocze,
i znalazł, a były to zwyczajne Wadowice.
Pan stanął na wadowickiej ziemi,
i tą iskierkę w płomień zamienił.
Małemu Karolkowi swą łaskę dał,
by w swoim życiu prawdę wiary siał.
Choć w życiu różnymi drogami iść musiał,
Pan w tych drogach go nigdy nie opuszczał.
Był człowiekiem wielkiej wiary i czystym umysłem,
za Bożą łaską, został Karolem Biskupem.
Kiedy na ziemi wybuchły bunty i prześladowania,
do Rzymu jego droga była skierowana prze Pana.
Na tronie papieskim Jan Paweł II był posadzony,
by wiarę i miłość rozsiewać na wszystkie strony.
Zjednoczył w wierze lud zbuntowany,
choć przelał krew z postrzałowej rany.
Uczył przebaczenia , zamachowcy przebaczając,
swym przykładem,świadectwo wiary dając.
Za przykładem Pana Jezusa, po ziemi wędrował.
Gdziekolwiek się zatrzymywał,prawdy wiary rozsiewał.
Głowy państwa i królowie głowy przed nim schylali,
bo w tym płomieniu wiary , świętego wyczuwali.
Kiedy z ziemskiej pielgrzymki , Pan go do siebie powołał.
Lud zasmucony ze łzami w oczach, święty , święty wołał.
Pan, kiedy stanął na brzegu
szukał ludzi gotowych pójść za nim....
Znalazł na polskiej ziemi Wielkiego Człowieka.
do którego dziś w swych modlitwach cała ziemia się ucieka.
Maria Kostrzewa
- There are no comments yet


